Dieta aztecka

Dzisiaj będzie dość ciekawa dieta, na którą warto zwrócić uwagę! :) Dieta aztecka swoją nazwę zawdzięcza produktom, które się w trakcie niej stosuje. Są to produkty, które były źródłem pożywienia Azteckich wojowników, odpowiednie pożywienie pomagało im przetrwać nawet najtrudniejsze warunki.

Główny składnik diety azteckiej to nasiona szałwii hiszpańskiej. Wzmacniają one organizm i są polecane szczególnie biegaczom. Nasiona szałwii inaczej nazywane także nasionami chia regularnie spożywane dodają nam energii, oczyszczają organizm i wyrównują naszą gospodarkę lipidową oraz hormonalną.

Dieta aztecka obejmuje trzy fazy:

I Faza – trwa dwa tygodnie, w tym czasie możemy szybko zrzucić zbędne kilogramy i przygotować nasz metabolizm na kolejne fazy. Jadłospis składa się z trzech koktajli. Do zrobienia koktajli wykorzystujemy nasiona szałwii hiszpańskiej, jogurt naturalny lub mleko, owoce, warzywa i sok.

II Faza – trwa sześć tygodni. Jej zadaniem jest przyśpieszenie metabolizmu i pozbycie się zbędnych kilogramów. W tej fazie jeden z koktajli zamieniamy na odpowiednio skomponowany zdrowy obiad.

III Faza – trwa całe nasze życie. Aby zachować dobrą masę ciała i samopoczucie musimy regularnie spożywać posiłki, które składają się ze zdrowych produktów pochodzenia naturalnego. Nasiona chia powinny stanowić podstawę wszystkich posiłków.

Produkty, które możemy spożywać w trakcie diety: warzywa, owoce, czekolada, fasola, kukurydza, amarantus, bulgur, ryby, indyk, komsa ryżowa.

Produkty, które należy unikać w trakcie diety: pieczywo, makarony i inne produkty mączne. Wszystkie produkty zawierające dużą ilość tłuszczów nasyconych, węglowodanów oraz kwasów tłuszczowych omega 6 będą niekorzystne.

Co sądzicie o tej diecie, zwykle testuje diety i następnie je komentuje ale za ą jeszcze się nie zabrałam. Chciałabym poznać opinię innych i zastanowić się czy dietę faktycznie zastosować. Czy jest zdrowa? Dajcie znać czy ktoś miał z nią styczność. Jak tylko się za nią zabiorę zrobię dopisek odnośnie tego jak działa, jak się czułam i czy daje radę :)

 

Zobacz także

2 Responses

  1. Marta pisze:

    Weszłam tutaj, ponieważ zobaczyłam post na grupie facebookowej o blogach i szczerze powiedziawszy chciałam się czegoś dowiedzieć o danej diecie. Jestem typem osoby, która jak słyszy słowo ‚dieta’ to już się łatwo odstrasza i nie ciągnie dalej tematu. Post jednak mnie nie odstraszył i przeczytałam wszystko, co zostało tu opisane. Obawiam się, że nie dałabym rady na to, by się podjąć takiej diety – chociaż koktajle wręcz uwielbiam i może jak nadejdzie odpowiedni moment w moim życiu to z chęcią się na nią zdecyduję. Najważniejsze to znaleźć odpowiednią motywację, czyż nie? :)

Dodaj komentarz